O cranio

W tym miejscu zamieszczamy prace dyplomowe absolwentów Szkoły Cranio na tematy związane z biodynamiczną terapią czaszkowo-krzyżową®.

Prawa autorskie należą do autorów prac. Kopiowanie niniejszych treści bez zgody autora jest niedozwolone.

Biodynamiczna Terapia Czaszkowo-Krzyżowa w leczeniu parkinsonizmu

Emilia Zych
Pisząc tę pracę, pragnę podzielić się przekonaniem opartym o własne doświadczenia terapeutyczne, iż biodynamiczna terapia czaszkowo- krzyżowa przynosi spektakularne efekty w wspomaganiu leczenia parkinsonizmu. Parkinsonizm zwany jest idiopatyczną chorobą Parkinsona i  należy do zespołu jego  chorób. Jako zespól objawów ruchowych i nie ruchowych jest spowodowany dysfunkcją (pozapiramidowych) kręgów korowo- prążkowiowo- wzgórzowo- korowym na poziomie prążkowia. Cechuje się tym, że oprócz objawów ruchowych występują w nich, także objawy nieruchowe np.  zaburzenia czuciowe, autonomiczne, poznawcze i neurobehawioralne.  Objawy parkinsonizmu są typowe na Parkinsona ale również występują w obrazie klinicznym innych chorób zwyrodnieniowych układu nerwowego, takich jak zanik wieloukładowy  czy postępujące porażenie nadjądrowe.  Rozróżniamy parkinsonizm plus inaczej  atypowy ze względu na współwystępowanie innych objawów, np. piramidowych czy móżdżkowych.  A ze względu na przyczynę wyróżniamy dwa typy parkinsonizmu.

Zastosowanie Terapii Czaszkowo-Krzyżowej w osiąganiu dobrostanu emocjonalnego

Magdalena Jakiel
Terapia czaszkowo-krzyżowa (cranio) to jedna z najdelikatniejszych, a jednocześnie najgłębiej oddziałujących metod pracy z ciałem. Celem niniejszej pracy jest przedstawienie jej działania, mechanizmów, możliwości terapeutycznych oraz znaczenia w kontekście pracy z emocjami klienta. Inspiracją do podjęcia tego tematu były moje osobiste doświadczenia oraz obserwacje przemian, jakie zaszły u osób korzystających z terapii. Każda emocja znajduje swoje odzwierciedlenie w objawach somatycznych. Coraz częściej ogólny dobrostan postrzegany jest jako złożona emocja, a brak komfortu wymaga jednoczesnego rozpoznania na poziomie ciała i psychiki. Mózg uczy się świata poprzez doświadczenia cielesne, a ciało i umysł wzajemnie na siebie oddziałują, tworząc pełny obraz sytuacji. Terapia czaszkowo-krzyżowa, znana również jako craniosacralna, wywodzi się z osteopatii czaszkowej. Terapeuta cranio obserwuje przepływ płynu mózgowo-rdzeniowego w ciele klienta, który następuje w określonym rytmie (pierwotny mechanizm oddychania) i jest powiązany z fizjologicznymi ruchami struktur czaszki, kości krzyżowej oraz opon mózgowych. Ciało wyraża się poprzez wzajemnie powiązane struktury i funkcje, które ściśle ze sobą współpracują, tworząc optymalne warunki dla ekspresji pierwotnego oddychania. Nawet jeśli w trakcie życia tracimy kontakt z niektórymi jego częściami, organizm zachowuje biotensegrację i dąży do ponownego połączenia z zawsze obecnym, embrionalnym wzorcem zdrowia. Choć konstrukcja naszego ciała jest stabilna i silna, łatwo może ulec zaburzeniu.

Wpływ terapii czaszkowo – krzyżowej na jakość życia osób w przewlekłym stresie.

Sylwia Majewska
Celem niniejszej pracy jest dokładne przyjrzenie się zjawisku stresu, jego roli w życiu człowieka oraz metod radzenia sobie z jego negatywnymi aspektami. Praca ta ma na celu nie tylko wyjaśnienie, czym jest stres i jakie mechanizmy nim rządzą, ale także przedstawienie praktycznych strategii, które pozwalają na skuteczne zarządzanie stresem w różnych aspektach życia. Główną metodą, która zostanie wykorzystana celem eliminacji stresu będzie terapia czaszkowo-krzyżowa. Stres, choć jest naturalną odpowiedzią organizmu na zagrożenia, ma istotny wpływ na strukturę i funkcjonowanie ludzkiego mózgu. W szczególności, zmiany, które zachodzą w mózgu w wyniku działania stresu, mogą mieć charakter zarówno krótkotrwały, jak i przewlekły, przy czym to drugie ma poważniejsze konsekwencje. W odpowiedzi na stres organizm uruchamia szereg mechanizmów adaptacyjnych, które w krótkim okresie mogą być korzystne, jednak długotrwałe i niekontrolowane działanie stresu prowadzi do nieodwracalnych zmian w strukturach mózgu. Wśród najważniejszych zmian wywoływanych przez stres wymienia się między innymi hamowanie neurogenezy, atrofie neuronów oraz powiększanie się jąder migdałowatych, które są kluczowe w procesie przetwarzania emocji, zwłaszcza lęku i strachu. Jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za te zmiany jest kortyzol, hormon stresu, który odgrywa kluczową rolę w regulacji reakcji organizmu na stres. Zwiększone stężenie kortyzolu we krwi prowadzi do uszkodzeń w hipokampie – obszarze mózgu odpowiedzialnym za pamięć, emocje i uczenie się. W wyniku długotrwałego narażenia na wysoki poziom kortyzolu dochodzi do częściowego zaniku hipokampa, a w szczególności do hamowania neurogenezy, czyli procesu tworzenia nowych neuronów. Zmiany te zachodzą głównie w zakręcie zębatym hipokampa, gdzie struktura i funkcja komórek nerwowych ulega poważnym zaburzeniom.

Terapia czaszkowo – krzyżowa a starość. Studium przypadku.

Monika Smarsz
Jak to mówią starość Panu Bogu się nie udała…, a dlaczego? ile czynników wpływa na nasze życie, zachowanie to, gdzie się znajdujemy w danej chwili i co na to wpłynęło, że jest tak a nie inaczej. Czy na pewno musi być tak że starość kojarzy nam się z chorobami ze złymi doświadczeniami w życiu. Dużo dało mi do myślenia, kiedy w moim gabinecie pojawił się pan Zdzisław. Patrząc z boku to dość dostojna osoba, która widać, że przez życie dość twardo szła, ma żonę, dzieci, wnuki i wydawałoby się, że wszystko w jego życiu jest idealne. Niemniej jednak przyglądając się głębiej tak kolorowo nie jest to co dla oka widoczne było w porządku, lecz im głębiej zaglądaliśmy do wewnątrz stawało się to coraz trudniejsze. Czy musi tak być, że nasze doświadczenia życiowe u schyłku naszych lat życia zamiast nas uskrzydlać, podcinają nam je. W momencie, kiedy już możemy na przysłowiowej „emeryturze” zacząć cieszyć się życiem brakiem obowiązku chodzenia do pracy żyć swobodniej bez presji i cieszyć się sobą wzajemnie i tym co nas otacza to niestety dzieje się coś co nas blokuje. Jako terapeuta nie patrzę na to z boku i zastanawiam się, dlaczego? Pewnie odpowiedzi jest bardzo dużo. Możemy tu wymienić czynniki rodzinne, genetyczne, epigenetyczne, nasze doświadczenia życiowe. Możemy przypuszczać z czego to się bierze. Ale słowo klucz jak sobie z tym poradzić, co zrobić, aby oddychać pełną piersią a nie żyć ograniczeniami. W mojej pracy dyplomowej będę chciała pokazać jak terapia czaszkowa – krzyżowo biodynamiczna może wpłynąć i wpływa na życie osób starszych na przykładzie jednego z moich klientów pana Zdzisława. Praca, którą napisałam to podsumowanie mojej dwuletniej szkoły, mojego nowego doświadczenia, mojej nowej nauki i nowego spojrzenia na świat.

Terapia Czaszkowo-Krzyżowa jako terapia wspierająca pacjentów onkologicznych. – studium przypadku

Małgorzata Ludwicka
Choroby onkologiczne w Polsce stanowią poważny problem zdrowotny, ponieważ są jednym z głównych powodów zgonów mimo iż, działa wiele instytucji i programów wspierających chorych pacjentów. Według danych opublikowanych przez Krajowy Rejestr Nowotworów szacuje się że, w Polsce żyje około milion pacjentów ze zdiagnozowanym nowotworem. Każdego dnia kilkaset osób dowiaduje się że ma raka i rozpoczyna walkę o swoje życie. System opieki zdrowotnej stara się poprawić dostęp do nowoczesnych metod diagnostyki i różnych terapii w tym radioterapii, immunoterapii. Ważne jest żeby zwiększyć wśród pacjentów świadomość z możliwości wyboru terapii wspomagających leczenie konwencjonalne i stworzyć spójny, holistyczny system opieki wspierający organizm. U badanych pacjentów (82%) znane było pojęcie medycyny niekonwencjonalnej/alternatywnej, 20% badanych korzystało kiedykolwiek z metod medycyny niekonwencjonalnej, a największą skuteczność przy­pisywano fitoterapii, homeopatii i bioenergo­terapii. Celem ­edu­kacji zdrowotnej nakierowanej na pacjentów onko­­logicznych byłoby umożliwienie wyboru odpowiedniej dla danego przypadku terapii spośród różnorodnych metod, jakie oferuje medycyna niekonwencjonalna. Terapia czaszkowo-krzyżowa (TCK) jako manualna technika, która koncentruje się na subtelnych ruchach pływów i  przez delikatny dotyk wspiera pracę układu nerwowego może stanowić cenne narzędzie wspomagające komfort i dobre samopoczucie. Głównym celem  TCK jest wzmacnianie przejawów zdrowia i utrzymywanie homeostazy wewnątrz ciała.

Wpływ terapii czaszkowo-krzyżowej w łagodzeniu objawów i problemów zdrowotnych spowodowanych stresem

Justyna Czaja
Egzamin, ślub, rozwód, choroba, problemy rodzinne, kłótnia, nowa praca, skok na bungee, wystąpienie publiczne – zupełnie różne sytuacje i wydarzenia, nacechowane pozytywnie i negatywnie, a jednak mające wspólny element. Każde z nich może wywołać stres, ale każdy z nas może odczuć i zareagować na nie w zupełnie inny sposób. Innymi słowy, nie samo wydarzenie jest stresujące, ale nasza interpretacja tego zdarzenia może sprawić, że stanie się ona dla nas źródłem stresu. Stres jest jednym z najbardziej powszechnych zjawisk, z którymi spotykamy się w codziennym życiu. Choć w małych dawkach może być motywujący i mobilizujący do działania, ale jego przewlekła obecność ma szkodliwy wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne. Współczesny styl życia pełen pośpiechu, presji, emocji takich jak lęk, strach czy niepokój, sprzyja kumulacji stresu w naszych ciałach. Coraz częściej nie potrafimy odpoczywać, a tym samym nasze organizmy nie mają czasu na regenerację, co w konsekwencji może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak choroby serca, depresja, zaburzenia lękowe, czy przewlekły ból.

Biodynamiczna terapia czaszkowo-krzyżowa w pracy z bólem

Ewelina Rodak
Moja przygoda z terapią czaszkowo-krzyżową zaczęła się od własnych doświadczeń. Kilka lat temu zdecydowałam się na kilka sesji, ponieważ odczuwałam nieprzyjemne wrażenie rozdzielenia mojego ciała na prawą i lewą stronę. Już po kilku spotkaniach z terapeutą poczułam, jak moje ciało zaczyna się wyrównywać, a towarzyszący mi wcześniej dyskomfort ustępuje. Pamiętam, że po tych sesjach zapanował we mnie spokój, a odczucie podzielenia nigdy później nie powróciło. Dwa lata temu wydarzyło się jednak coś, co zmieniło moje życie. Pewnej zimowej, mroźnej nocy wybrałam się na spacer. Śnieg chrzęścił pod moimi butami, a wokół panowała cisza. Nagle usłyszałam głos. Wyraźny, ale cichy, jakby dochodził z mojego wnętrza, powiedział: „Terapia czaszkowo-krzyżowa”. W tej samej chwili poczułam, jakby ktoś dotknął mojego serca, a od tego miejsca rozeszło się po całym ciele ciepło. Ogarnęła mnie niesamowita radość, która wypełniła mnie od stóp do głów. Wróciłam do domu z mocnym przekonaniem, że muszę coś z tym zrobić. Natychmiast usiadłam przed komputerem, wyszukałam kurs terapii czaszkowo-krzyżowej i od razu wiedziałam, który z nich jest dla mnie. Bez wahania powiedziałam wtedy mojemu mężowi: „Konrad, idę na kurs terapii czaszkowo-krzyżowej.” To było jak powołanie, którego nie można było zignorować. Od tamtej pory zaczęłam tę niezwykłą podróż, która nie tylko zmieniła moje życie, ale i dała mi narzędzia, by pomagać innym w ich uzdrawianiu. Już po pierwszym zjeździe kursu terapii czaszkowo-krzyżowej zaczęłam praktykować na osobach, które chętnie zgłaszały się na sesje. Każde spotkanie było dla mnie nie tylko nauką, ale również okazją do obserwacji tego, z czym najczęściej mierzą się ludzie. Zauważyłam, że w wielu przypadkach wspólnym mianownikiem ich trudności był ból – ból o różnych twarzach i odcieniach, zarówno fizyczny, jak i emocjonalny.

Wpływ biodynamicznej terapii czaszkowo-krzyżowej na łagodzenie objawów PMDD i PMS studium trzech przypadków

Ewa Woch Dolewska
 „Słuchaj ciała z uwagą i pokorą. Pozwól, aby to, co jest gotowe, mogło się wyłonić.” Te słowa Franklyna Sillsa nie tylko wyrażają esencję biodynamicznej terapii czaszkowo-krzyżowej, ale także głęboko rezonują z moją filozofią życia. Wierzę, że najważniejsze odpowiedzi przychodzą wtedy, gdy pozwalamy rzeczom dziać się w swoim czasie, z cierpliwością i otwartością na to, co naturalnie się wyłania. Z takim właśnie podejściem wybrałam tę metodę pracy z ciałem i tę Szkołę. Z takim podeszłam też do wyboru tematu mojej pracy dyplomowej. Nie narzucałam sobie kierunku ani ram – pozwoliłam, aby temat przyszedł do mnie sam, zgodnie z rytmem mojej praktyki i doświadczeń. Inspiracja przyszła niespodziewanie, w trakcie pracy z klientką, która trafiły do mnie na sesje w związku z przewlekłymi migrenami. W czasie naszych spotkań zaczęła dzielić się ze mną opowieściami o trudnościach związanych z drugą fazą cyklu miesiączkowego, które zrujnowały wiele aspektów jej życia – relacje, pracę, poczucie własnej wartości. To, co opisywała, wykraczało poza typowe objawy napięcia przedmiesiączkowego. Mówiła o wyniszczającym doświadczeniu, które każdego miesiąca stawiało ją na skraju wytrzymałości emocjonalnej i fizycznej. Jej cierpienie ukazało mi nieznany wcześniej i poruszający wymiar kobiecej cykliczności. Spotkałyśmy się na trzech sesjach, a nasza praca koncentrowała się na jej migrenach. Po tych sesjach, ku swojej radości, zaszła w upragnioną ciążę, na którą czekała przez dwa lata. Powiedziała mi, że w jej odczuciu terapia BTCK była katalizatorem tej zmiany.

Relacyjny aspekt biodynamicznej terapii czaszkowo-krzyżowej

Justyna Pyzdrowska-Maze
Na czym zatem polega fenomen skuteczności biodynamicznej terapii czaszkowo-krzyżowej? Jest to metoda pracy poszukująca wrodzonego zdrowia i opierająca się na zasobach klienta. Traktując człowieka, jego ciało, psychikę oraz jego doświadczenia z szacunkiem, oddziałuje na najgłębsze poziomy jego istnienia. Istotnym czynnikiem wpływającym na skuteczność tej terapii jest według mnie także jej relacyjny charakter. Proces terapeutyczny odbywa się zawsze w relacji terapeuty z klientem. Właśnie o tym wymiarze terapii czaszkowo-krzyżowej jest ta praca.

Sesje ćwiczebne czy już terapia? Studium przypadku

Joanna Kowalewska
Sesje ćwiczebne przede wszystkim mają przygotować terapeutę do pracy. Zapraszając klienta do ćwiczeń informujemy go ,że są to tylko ćwiczenia i nie powinien liczyć na efekty terapeutyczne. Klient jest w pełni tego świadomy i my również. Takie podejście daje nam poczucie komfortu. Pomimo tego że robiłyśmy sesje ćwiczebne nie skupiając się na konkretnych problemach klientki jej ciało i tak reagowało w tych miejscach gdzie był największy problem. Z sesji na sesję z coraz większą świadomością wchodzimy w procesy terapeutyczne. Taki sposób szkolenia przeprowadza nas za rękę przez trudny proces zdobywania terapeutycznej świadomości.

Zastosowanie rytuałów kontaktu w terapii czaszkowo-krzyżowej jako sposób na życie w równowadze i harmonii

Anna Polak
Tytułem wstępu chciałabym w kilku zdaniach omówić czym jest terapia czaszkowo- krzyżowa wg słów twórcy terapii doktora Sutherlanda. „Doktor Sutherland zauważył, że ruch kości czaszki powiązany jest z ruchem przyległych tkanek. W ruchu kości czaszki znaczący udział ma system membran czaszkowych, zespolonych z kośćmi od wewnętrznej strony. Ośrodkowy układ nerwowy i płyn mózgowo-rdzeniowy wykazują rytmiczny ruch. Kość krzyżowa poprzez połączenie z czaszką poprzez oponę twardą jest także częścią tego systemu. Tak więc, istnieje ważna infrastruktura tkanek i płynów wewnątrz ciała, która wyraża subtelny niezależny rytmiczny ruch. Badając jego pochodzenie, doktor Sutherland stwierdził, że to nie mięśnie są za to odpowiedzialne. Wywnioskował, że ruch ten pochodzi z wewnętrznej siły życiowej organizmu, którą – wzorując się na biblijnej Księdze Rodzaju – nazwał „oddechem życia”. Wewnętrzna siła życiowa organizmu – Oddech życia – postrzegana była przez doktora Sutherlanda jako iskra przejawiająca się w odkrytych przez niego rytmach.

Wpływ terapii czaszkowo-krzyżowej na stany lękowe, depresję i jakość życia pacjentek z fibromialgią

Anna Łyniewska
Fibromialgia – jak wygląda życie z bólem, którego nikt nie rozumie? Wyobraź sobie, że budzisz się i czujesz ból w prawie wszystkich częściach ciała: głowie, szyi, plecach, piersiach, kręgosłupie, pośladkach, biodrach i kolanach. Początkowo myślisz, że to tylko grypa. Zażywasz aspirynę. Nic się jednak nie zmienia. Nazajutrz budzisz się wyczerpana, jakbyś wcale nie spała. Nie masz gorączki ani kaszlu, więc to nie sezonowe przeziębienie. Twój lekarz POZ kieruje cię do reumatologa. Po skrupulatnej analizie wyników badań biochemicznych, wykładników stanu zapalnego, reumatolog mówi, że nie widzi nic niepokojącego i wysyła cię do neurologa. Neurolog prosi o zdjęcia rentgenowskie całego ciała, ogląda je i stwierdza, że nie dostrzega żadnych anomalii. Zaleca odwiedzenie psychiatry ale ty buntujesz się, ponieważ wyczuwasz sugestię lekarza że ból który czujesz nie jest realny. Szukasz więc kolejnych specjalistów.